| Inteligencja emocjonalna a los |
|
Pamiętam kolegę, który przed rozpoczęciem studiów osiągnął w testach SAT i innych testach badających osiągnięcia w nauce pięć ocen po 800 punktów, czyli wyniki mial doskonale. Mimo niezwykłych zdolności intelektualnych przez większość czasu obijał się, kładł się późno spać i wstawał w południe, przez co opuszczał zajęcia przedpołudniowe. Zdobycie dyplomu zajęło mu dziesięć lat. Iloraz inteligencji w niewielkim stopniu wyjaśnia różne losy osób o mniej więcej takich samych widokach na przyszłość, wykształceniu i zdolnościach. Kiedy porównano zarobki, wydajność i pozycję zawodową dziewięćdziesięciu pięciu byłych studentów Uniwersytetu Harvarda z lat czterdziestych, których losy życiowe śledzono aż do osiągnięcia przez nich wieku średniego, to okazało się, że ci, którzy uzyskiwali w czasie studiów najwyższe oceny, nie osiągnęli znacząco większych sukcesów niż ich koledzy, którzy mieli gorsze oceny. Nie byli też bardziej zadowoleni z życia, a ich stosunki rodzinne, stosunki z przyjaciółmi i sprawy intymne też nie układały się lepiej. Podobnym długookresowym programem badań objęto 450 chłopców, w większości synów emigrantów, z których dwie trzecie pochodziło z rodzin żyjących z pomocy opieki społecznej, a dorastali w Somerville w stanie Massachusetts, miejscowości odległej o parę kroków od Harwardu i będącej w owych czasach zbiorowiskiem „rozpadających się slumsów". Iloraz inteligencji jednej trzeciej z nich wynosił poniżej 90 punktów. Ale również i tu miał on niewielki związek z tym, jak powodziło im się w pracy czy w innych dziedzinach życia, bo na przykład 7 procent mężczyzn o ilorazie inteligencji poniżej 80 punktów pozostawało bez pracy przez dziesięć lub więcej lat, lecz przez taki sam okres nie mogło znaleźć zatrudnienia również 7 procent mężczyzn o ilorazie inteligencji przekraczającym 100 punktów. Oczywiście istniał (jak zawsze) pewien ogólny związek między ilorazem inteligencji a statusem socjoekonomicznym w wieku czterdziestu siedmiu lat, jednak przyczyną dużo większych różnic w poziomie życia były przejawiane już od dzieciństwa takie zdolności jak umiejętność radzenia sobie z niepowodzeniami, panowanie nad emocjami i współżycie z innymi ludźmi. Inteligencja teoretyczna, która przejawia się w świetnych ocenach w szkole, praktycznie nie przygotowuje do odpierania przeciwności — ani do korzystania z szans, które stawiają przed nami zmienne koleje losu. A jednak mimo tego, że wysoki iloraz inteligencji nie gwarantuje ani dostatku, ani prestiżu, ani szczęścia w życiu, nasze szkoły i nasza kultura koncentrują się na zdolnościach naukowych, ignorując inteligencję emocjonalną, zespół cech — niektórzy mogliby go nazwać charakterem — który również ma wielkie znaczenie dla naszych indywidualnych losów. Życie emocjonalne jest dziedziną, którą można, podobnie jak czytanie czy matematykę, opanować lepiej lub gorzej, a składa się nań zespół specjalnych umiejętności. Stopień, w jakim dana osoba opanowała te umiejętności, decyduje o tym, czy odniesie w życiu sukces czy zabrnie w ślepy zaułek; zdolność panowania nad swymi emocjami jest metazdolnością, od której zależy sposób wykorzystania przez nas pozostałych zdolności, włącznie z samym intelektem. |


